Łączna liczba wyświetleń

piątek, 11 grudnia 2015

Dewastacja kontrolowana, czyli jak doprowadzono do zagłady Polskę ziemiańską. PRL dokończył robotę zaczętą przez bolszewików, a III RP lekceważy problem…

Przeprowadzona w 1945 r. parcelacja majątków ziemskich, połączona z wyrzuceniem bez odszkodowania ich prawowitych właścicieli, spowodowała nieodwracalne zmiany na polskiej wsi. Dwór, który był dotąd nierozerwalnie związany z naszą historią i trwale wpisany w pejzaż Polski, został przez nową władzę brutalnie usunięty. I nie chodziło tylko o same zabudowania, materialne ślady ziemiańskiej kultury, której jest synonimem. Nowa władza doskonale zdawała sobie sprawę, że bez pozbawienia warstwy ziemiańskiej własności i bez wykorzenienia jej ze wsi nie będzie możliwe wprowadzenie nowego systemu w kraju.

 Dlatego rzeczywisty cel reformy rolnej miał charakter polityczny, a nie – jak to próbowano przedstawiać – społeczny czy też ekonomiczny. Przerwana została kilkusetletnia, polegająca na wzajemnej zależności i współpracy, współegzystencja dwóch ośrodków – dworu i wsi. Dwór był nośnikiem postępu rolniczego, cywilizacyjnego, największym pracodawcą i bastionem patriotyzmu w terenie. Wieś korzystała z dworskich lasów, pastwisk; jej mieszkańcy znajdowali tam miejsce zatrudnienia i zawsze mogli liczyć na pomoc w potrzebie. 



Dewastacja kontrolowana

W praktyce nie wystarczyło jednak wyrzucenie dawnych właścicieli. Pozostawione przez nich dwory były świadectwem dawnej kultury i wciąż oddziaływały na lokalną wyobraźnię. Toteż zamiast zaadaptować budynki do nowych potrzeb, tak aby mogły służyć lokalnej społeczności, celowo godzono się na ich dekapitalizację i stopniowe popadanie w ruinę.




Zniszczony dwór ziemiański w majątku Lisiogóra woj.Warszawskie gm. Przasnysz.
fot. 2010 rok.

 Gdy już nie nadawały się do remontu, były rozbierane bądź same ulegały zawaleniu przy całkowitej bierności, a nieraz i aprobacie miejscowych władz. W okresie PRL-u zniszczona została zdecydowana większość polskich dworów, pozbawiając nas tym samym istotnej części polskiego dziedzictwa kulturowego. Wbrew obiegowym opiniom to nie działania wojenne, okupacja czy też wrogie armie dokonały aktu zniszczenia, ale nowa, ludowa władza i wprowadzana przez nią obłędna ideologia.
Niszczenie ziemiańskiego świata

Proces niszczenia ziemiaństwa polskiego rozpoczął się wcześniej, podczas wojny z bolszewikami w 1920 r. Dotknął on tylko wschodnią część Polski, ale zniszczenia miały charakter totalny. Dla bolszewików dwory i ziemiaństwo były wrogiem numer jeden, a metody, jakimi z nimi walczono, były iście barbarzyńskie. Ci, którzy nie zdołali uciec, byli mordowani, zabudowania i wyposażenie zaś celowo dewastowano.
Świat utrwalony w monumentalnej pracy R. Atanazego „Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej”, w której autor opisał na podstawie wspomnień i strzępków fotografii dawne wspaniałe, wypełnione dziełami sztuki i rodzinnymi pamiątkami kresowe rezydencje, odszedł bezpowrotnie.
Później, po dwudziestu latach względnej stabilizacji okresu międzywojennego, nastąpiły dwie okupacje, podczas których ziemianie byli postrzegani jako wrogowie.
O ile na terenach przyłączonych do Rzeszy wszyscy ziemianie dostali nakaz natychmiastowej eksmisji, a na ich miejsce osadzono zarządców niemieckich, to na terenie Generalnego Gubernatorstwa tolerowano dawnych właścicieli. Z kolei to, co spotkało ziemiaństwo we wschodniej części kraju, zajętej przez armię sowiecką, było prawdziwą hekatombą. Zostało ono z całą mocą zniszczone z powodów ideologicznych, a ci, których wkraczające wojska nie wymordowały, byli wysyłani do łagrów. Koniec wojny przyniósł ostateczną zagładę ziemiańskiego świata, a końcowym tego akordem był już wspomniany dekret o reformie rolnej.

Zaniedbania III RP

Niestety, wbrew nadziejom środowiska ziemiańskiego, sytuacja nie uległa zmianie po odrodzeniu się wolnej Polski w 1989 r. Pomimo wielu prób nie doszło do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, która choć w części rekompensowałaby straty, jakie ta grupa poniosła. Te dwory, które jeszcze przetrwały, nie tylko nie powróciły do prawowitych właścicieli, ale dalej niszczeją. Świadczy to o całkowitym niedocenieniu czy wręcz lekceważeniu naszego dziedzictwa kulturowego. Dwór polski, który przez wieki był ostoją kultury, patriotyzmu i oświaty, mógłby z powodzeniem taką rolę pełnić dalej, z korzyścią dla kraju i obywateli.
Marcin K. Schirmer
; autor jest wiceprezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Zagłada polskich dworów

Druga wojna światowa i ustrojowe zmiany, jakie po niej zaszły, oznaczały nie tylko koniec Polski niepodległej, ale także zagładę Polski ziemiańskiej. 


 Przeprowadzona w 1945 r. parcelacja majątków ziemskich, połączona z wyrzuceniem bez odszkodowania ich prawowitych właścicieli, spowodowała nieodwracalne zmiany na polskiej wsi. Dwór, który był dotąd nierozerwalnie związany z naszą historią i trwale wpisany w pejzaż Polski, został przez nową władzę brutalnie usunięty. I nie chodziło tylko o same zabudowania, materialne ślady ziemiańskiej kultury, której jest synonimem. Nowa władza doskonale zdawała sobie sprawę, że bez pozbawienia warstwy ziemiańskiej własności i bez wykorzenienia jej ze wsi nie będzie możliwe wprowadzenie nowego systemu w kraju. Dlatego rzeczywisty cel reformy rolnej miał charakter polityczny, a nie – jak to próbowano przedstawiać – społeczny czy też ekonomiczny. Przerwana została kilkusetletnia, polegająca na wzajemnej zależności i współpracy, współegzystencja dwóch ośrodków – dworu i wsi. Dwór był nośnikiem postępu rolniczego, cywilizacyjnego, największym pracodawcą i bastionem patriotyzmu w terenie. Wieś korzystała z dworskich lasów, pastwisk; jej mieszkańcy znajdowali tam miejsce zatrudnienia i zawsze mogli liczyć na pomoc w potrzebie. 


 Dewastacja kontrolowana

 Proces niszczenia ziemiaństwa polskiego rozpoczął się wcześniej, podczas wojny z bolszewikami w 1920 r. Dotknął on tylko wschodnią część Polski, ale zniszczenia miały charakter totalny. Dla bolszewików dwory i ziemiaństwo były wrogiem numer jeden, a metody, jakimi z nimi walczono, były iście barbarzyńskie. Ci, którzy nie zdołali uciec, byli mordowani, zabudowania i wyposażenie zaś celowo dewastowano. Świat utrwalony w monumentalnej pracy R. Atanazego „Dzieje rezydencji na dawnych kresach Rzeczypospolitej”, w której autor opisał na podstawie wspomnień i strzępków fotografii dawne wspaniałe, wypełnione dziełami sztuki i rodzinnymi pamiątkami kresowe rezydencje, odszedł bezpowrotnie.
Później, po dwudziestu latach względnej stabilizacji okresu międzywojennego, nastąpiły dwie okupacje, podczas których ziemianie byli postrzegani jako wrogowie. O ile na terenach przyłączonych do Rzeszy wszyscy ziemianie dostali nakaz natychmiastowej eksmisji, a na ich miejsce osadzono zarządców niemieckich, to na terenie Generalnego Gubernatorstwa tolerowano dawnych właścicieli. Z kolei to, co spotkało ziemiaństwo we wschodniej części kraju, zajętej przez armię sowiecką, było prawdziwą hekatombą. Zostało ono z całą mocą zniszczone z powodów ideologicznych, a ci, których wkraczające wojska nie wymordowały, byli wysyłani do łagrów. Koniec wojny przyniósł ostateczną zagładę ziemiańskiego świata, a końcowym tego akordem był już wspomniany dekret o reformie rolnej.


 Zaniedbania III RP

 Niestety, wbrew nadziejom środowiska ziemiańskiego, sytuacja nie uległa zmianie po odrodzeniu się wolnej Polski w 1989 r. Pomimo wielu prób nie doszło do uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, która choć w części rekompensowałaby straty, jakie ta grupa poniosła. Te dwory, które jeszcze przetrwały, nie tylko nie powróciły do prawowitych właścicieli, ale dalej niszczeją. Świadczy to o całkowitym niedocenieniu czy wręcz lekceważeniu naszego dziedzictwa kulturowego. Dwór polski, który przez wieki był ostoją kultury, patriotyzmu i oświaty, mógłby z powodzeniem taką rolę pełnić dalej, z korzyścią dla kraju i obywateli.
Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego


sobota, 9 marca 2013

Powstanie Krakowskie



Powstanie Krakowskie (21 lutego - 4 marca 1846), było próbą ogólnonarodowego powstania pod hasłami demokracji, podjętą w Wolnym Mieście Krakowie. Było też jedynym polskim zrywem narodowowyzwoleńczym wymierzonym przeciwko trzem zaborcom jednocześnie: Rosji, Prusom, Austrii, ponieważ były to tzw. „państwa opiekuńcze” Rzeczypospolitej Krakowskiej.

Po upadku Powstania listopadowego pragnienie wolności i niepodległości Ojczyzny nie zagasło mimo represji zaborców. Głównymi głosicielami idei wolnej Ojczyzny było ziemiaństwo i część arystokracji.

Kraków w tym czasie, na podstawie postanowień Kongresu wiedeńskiego, miał status Wolnego Miasta i tu właśnie rozpoczęły się wydarzenia noszące w historii miano Powstania Krakowskiego. Do walk, starć i wystąpień zbrojnych doszło na terenie Krakowa i Galicji, Wielkopolski oraz Królestwa Kongresowego, a więc we wszystkich trzech Zaborach.

Przygotowania
Po niepowodzeniach wcześniejszych zrywów narodowych zaczęto brać pod uwagę rolę chłopów w walkach powstańczych. Powstanie w Krakowie chciano oprzeć na sile chłopskich rąk. W zamian za pomoc, utworzony tu Rząd Narodowy Rzeczypospolitej Polskiej obiecał uwłaszczenie chłopów, przydzielenie im ziemi i utworzenie warsztatów narodowych. Jednak zamiar przyciągnięcia chłopów do powstania nie powiódł się. Podstawową przyczyną niepowodzenia był fakt, iż głoszeniem i tłumaczeniem obietnic wśród najniższej warstwy społeczeństwa zajęła się jedynie niewielka garstka ludzi. Był wśród nich m.in. Edward Dembowski.

W styczniu 1846 ustalono skład Rządu Narodowego. Weszli do niego: Karol Libelt z Poznańskiego, Ludwik Gorzkowski z Krakowa i Jan Tyssowski z Galicji oraz dwaj przedstawiciele tzw. Centralizacji. W lutym hr. Henryk Poniński zadenuncjował pruskiej policji spiskowców i około 70 aresztowano wraz z przywódcami Karolem Libeltem i Ludwikiem Mierosławskim, ujętym w Świniarach oraz skazanym na karę śmierci, której uniknął dzięki rewolucji berlińskiej. Do aresztowań doszło też we Lwowie. Podobnie było w Krośnie. Przy końcu 1845 Edward Dembowski i Teofil Barwiński organizują powstańcze komitety ze szlachtą i inteligencją, oraz wybierają dowódcę na Okręg Krośnieńsko-Jasielski; Feliksa Bolechowskiego, a po jego aresztowaniu, w dniu 15 lutego 1846, Franciszka Wolańskiego z Gorlickiego.

Wybrane adresy internetowe P.T.Z.





czwartek, 15 kwietnia 2010

Bitwa pod Ostrołęką

Piotr Wysocki


Pochodził z rodziny szlacheckiej pieczętującej się herbem Odrowąż, wywodzącej się z Chociwia Wielkiego. Był jednym z czterech synów Jana i Katarzyny Wysockich. W młodości kształcił się w Warszawie, najpierw w szkole pijarskiej, a następnie, od roku 1818, jako kadet w Szkole Podchorążych Piechoty. Służba w 4. pułku grenadierów, stosunki panujące w polskiej armii, zwierzchność cara i ciężkie warunki służby wpłynęły na poglądy Wysockiego, zbliżając go tym samym do kół patriotycznych.

Gdy w 1828 roku został instruktorem w Szkole Podchorążych, energicznie zabrał się do stworzenia i działań wewnątrz tajnego związku niepodległościowego, zwanego potocznie Sprzysiężeniem Wysockiego.

Władysław Ostrowski

Władysław Tomasz Ostrowski herbu Rawicz (ur. 7 marca 1790 w Warszawie, zm. 21 listopada 1869 w Krakowie) – marszałek Sejmu Królestwa Polskiego w czasie powstania listopadowego, hrabia (od 1798).

Był synem Tomasza Adama Ostrowskiego, bratem Antoniego Jana. W latach 1800-1807 uczęszczał do Collegium Nobilium. Od 1808 w armii Księstwa Warszawskiego, służył w oddziale artylerii konnej. Brał udział w wojnie polsko-austriackiej, gdzie odznaczył się w bitwie pod Raszynem, za co dostał krzyż Orderu Virtuti Militari. Za udział w kampanii 1812 przeciwko Rosji nagrodzony nadaniem krzyża Legii Honorowej. W 1813 został podpułkownikiem artylerii konnej. Z polecenia gen. Jana Henryka Dąbrowskiego przeprowadził w sierpniu 1814 w Petersburgu rozmowy z carem Aleksandrem I na temat przyszłości Księstwa Warszawskiego.

W Królestwie Kongresowym nie brał czynnego udziału w życiu politycznym. Zajmował się tłumaczeniem poezji włoskiej i angielskiej. Tłumaczył m.in. utwory lorda Byrona. W 1829 został członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

W 1830 został wybrany posłem na Sejm z ziemi piotrkowskiej. Protestował przeciwko artykułowi z 1825, znoszącemu jawność obrad sejmowych. Po wybuchu powstania listopadowego wszedł do Rady Administracyjnej. Brał udział w delegacji w Wierzbnie, która negocjowała z wielkim księciem Konstantym warunki, na jakich miał on opuścić granice Królestwa. 18 grudnia 1830 na pierwszym posiedzeniu Sejmu powstańczego został jednogłośnie wybrany jego marszałkiem.

25 stycznia 1831 był jednym z inicjatorów podjęcia uchwały o detronizacji Mikołaja I. Był przeciwnikiem negocjacji z cesarzem. Po zdobyciu Warszawy przez wojska rosyjskie, przewodniczył jako marszałek obradom Sejmu w Zakroczymiu i Płocku. W Krakowie został aresztowany przez Austriaków i osadzony w twierdzy w Grazu. W 1855, w czasie wojny krymskiej wysłał do cesarza Napoleona III memoriał w sprawie wskrzeszenia Polski. W 1862 osiadł w Krakowie.

wtorek, 6 kwietnia 2010

W naszej części Europy jedynie Polsce nie udało się jeszcze uregulować prawnie istoty, zakresu i sposobu naprawienia krzywd, wyrządzonych aktami nacjonalizacyjnymi, wydanymi na skutek zmian politycznych wynikających z zakończenia drugiej wojny światowej. Rezultatem dotychczasowego zaniechania uchwalenia odpowiedniej ustawy jest godzenie się na utrzymywanie stanu sprzecznego z ogólnym poczuciem sprawiedliwości, zasadami ochrony własności przyjętymi w obowiązujących Polskę umowach międzynarodowych i w Konstytucji (art. 21) oraz z nierespektowaniem zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji ).